Ostatnio parę osób pytało mnie dlaczego nie jem mięsa. Odpowiem na to pytanie cytatem z artykułu w National Geographic.
To nie przypadek, że popyt na ziarno rośnie, w miarę jak ludność takich krajów jak Indie i Chiny bogaci się i chce jeść coraz lepiej. Bo choć wieprzowina w sosie słodko-kwaśnym niewątpliwie jest smakowita, jedzenie mięsa to wyjątkowo mało wydajny sposób zaspokajania głodu. Do wyprodukowania schabowego potrzeba 5 razy więcej zboża, niż gdybyśmy bezpośrednio z ziarna chcieli uzyskać tyle samo kalorii. A jeśli mówimy o amerykańskim bydle karmionym kukurydzą – ten stosunek rośnie do 10. W miarę jak coraz więcej zboża przeznacza się na paszę i do produkcji biopaliw, rośnie światowy popyt: z 815 mln ton w roku 1960 r. do 2,16 mld ton w 2008. Według Lestera Browna z Instytutu Polityki Ziemi od roku 2005 sama tylko gorączka biopaliw zwiększyła konsumpcję zbóż z 20 do 50 mln ton rocznie. Nawet Chiny, drugi producent kukurydzy na świecie, nie potrafią wytworzyć wystarczającej ilości zboża, by nakarmić wszystkie swoje świnie.
Mam świadomość, że niewiele zrobię, i że sam tej planety nie zmienię. Ale przynajmniej tyle mogę zrobić.
Cały artykuł:
http://www.national-geographic.pl/artykuly/pokaz/koniec-obfitosci/
Nie ma jeszcze komentarzy
Brak komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz
