[...]
Już niedługo kolejne wybory. Pod blaszanym dachem stoi grupa mężczyzn w czerwonych kombinezonach. To produkcja. Między nimi kilku ubranych na zielono. Magazynierzy i mechanicy z warsztatów. Nikotynowe zebranie kolektywu pracowniczego marnuje trzydzieści minut przerwy, na której mogli by porozmawiać o poezji i prozie, roli artysty, granicach w sztuce, nowych zjawiskach teatralnych, filmach braci Cohen, papieżu z meteorytem w plecach i wszystkim tym o czym człowiek inteligentny rozmawiać powinien. Marnują czas który już nie wróci na palenie papierosów i marną przedwyborczą publicystykę. Ktoś w jakiejś redakcji zapłacze, ktoś inny się ucieszy, że dobrze ocenił w swojej książce kondycję polskiej klasy robotniczej. Nadchodzą kolejne wybory. Niektórzy z moich kolegów chcą głosować na partię która obiecała, że zrobi porządek z pedałami, mafią i komuchami. Jeszcze inni na tą, która obiecuje wzrost gospodarczy i spokój. Cud i pekabe. Ruch bezwizowy, NATO i autostrady. Jewropa, pane! Większość jednak ma to w dupie i nie pójdzie w ogóle. Wracając z niedzielnej mszy miną lokale wyborcze. Niezależnie kto wygra my i tak przecież jesteśmy przegrani. Wszystko nam jedno czy złodziej popiera prawo do aborcji czy nie. Czy to katolik, muzułmanin, ateista czy Eskimos. Złodziej kradnie, robol na niego pracuje. Tylko małych złodziei się zamyka. Tych naprawdę wielkich się wybiera, daje im dużo pieniędzy i wysyła z wizytą do prezydenta Busha. Jebana nienasycona banda która musimy utrzymywać. Ich pałace, limuzyny, czasopisma, badania opinii publicznej i wizyty zagraniczne. Wszyscy tacy sami, a co jeden to gorszy skurwysyn. Rozmowa schodzi na temat podatków. Ktoś się cieszy, że jedna z partii obiecuje dopierdolić większe podatki bogatym. Wśród zgromadzonych na palarni czerwonych kombinezonów przetoczył się pomruk zrozumienia i poparcia. Mądrze gadają. Może by pójść jednak na te wybory? Jak bogatym zabiorą to może nam ulżą? Taka składka zdrowotna na przykład. Zajebiście dużo ściągają, a jak pójdziesz z dzieckiem do lekarza to i tak musisz płacić. W ośrodku zdrowia doktorki nie stać nawet na głupie rękawiczki gumowe. Pojebana filozofia. Nikt nie lubi płacić dwa razy, a my przecież głupi nie jesteśmy. Zabrać bogatym i na szpitale rzucić! Drogi budować! Szkoły, przedszkola. Świątynię Opatrzności Bożej! Kogo pojebało? Kościoły niech sobie czarna mafia z tacy buduje. Tak. Ale oni tacę w karty przegrywają i na fury i dziwki wydają. Od nas z parafii ksiądz jeździ nowym Fordem. Mówię wam jaki to jest piękny samochód! Jak chodził po kolędzie to mówił, że wcale tak dużo nie pali. Ty, a jaki silnik? Ktoś krzyczy, że księdzu też dopierdolić opodatkowanie i stawki zdrowotne niech też płaci. Kolejny pomruk zadowolenia. Zielony kombinezon siedzi i słucha naszej gadki. Siedzi i nic nie mówi. Zabrać bogatym! Biednym dać! Magazynier nie wytrzymuje. Mówi tępym debilom, że nie ma Robinów Hudów, że jak zabierzesz bogatemu to on sobie poradzi. Na kim niby taki bogaty stoi? Na swoim pracowniku, któremu utnie stawkę, zmniejszy premię, a sam i tak jak był bogaty to i bogaty zostanie. Zabrać właścicielom to jeszcze gorzej jak podnieść o kilka procent biednym. Jak by nie było nisko opodatkowany biznesmen nie będzie oszczędzał na pracowniku. Ktoś rzuca coś o żydowskim liberalizmie. Chór głosów wyraża poparcie. Wszystkiemu winni Żydzi i ich komunizm. Parę głosów odzywa się, że za komuny lepiej było. Chuja lepiej, pusto w sklepach było! Wcześniej lepiej było. To z pustymi półkami, było później, jak się Żydzi dorwali do władzy. Później tylko zmienili system na kapitalizm. Ludzie żeby mniej się buntowali. Ktoś patrzy na zegarek. Ktoś inny gasi papierosa w połowie. Produkcja wraca na halę. Magazyny i warsztaty jeszcze zostaną. Ich nikt nie pilnuje z zegarkiem w ręku. W tym samym czasie w technikum budowlanym dzwoni dzwonek. Krótko ostrzyżeni synowie czerwonych i zielonych kurtek wychodzą na przerwę zighajlując w stronę wymalowanej na szkolnym murze swastyki. Staroindyjskiego symbolu szczęścia.
Na chodniku stoją młodzi, krótko ostrzyżeni chłopcy i palą papierosy. Marzą o pełnoletniości i bilecie do lepszego świata. Wczoraj po szkole ukrzyżowali jebanego Żyda. Nareszcie mamy symbol w który możemy uwierzyć wszyscy.
[...]
No Comments Yet
Brak komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz
