Kombajn stajl

Z PZK (chyba)
- Mam perfekcyjnie dopracowany plan awaryjny numer jeden. Naprawdę romantyczny i wymagający odwagi. Słuchaj. Wynajmę pokój w dobrym, drogim hotelu. Najlepiej z widokiem na Stare Miasto. Na zewnątrz będzie świecić słońce, rodziny będą się przechadzać z dziećmi. Te sprawy. Włączę klimatyzację. Tak żeby było chłodno. Ogolę głowę. Zgolę zarost. Wezmę długą kąpiel z [...]

I would like to die like James Dean

I would like to die like James Dean
by Partia
Blood on the highway
My body in flames
Blood on the highway
but you aren’t here
I would like to die like James Dean
My face
on the newspaper’s front pages
Cut into pieces
my clothes
I would like to die like James Dean
Smile from the poster
picture in newspaper
Now you finally know
that I exist
I would like [...]

Kalama Sutta

Nie to, żebym był szczególnie zafascynowany buddyzmem. Podobają mi się jednak te słowa Siddharty:
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera [...]

PZK - kolejny fragment. (”Polsat rulez”)

Przedwczesna fala upałów spadła na miasto jak nagłe uderzenie pięści, zadane znienacka podczas wieczornego spaceru. Zamyśliłeś się albo zasłuchałeś w muzyce, odgradzającej cię od świata i nagle: ”Bum!” Tak to on – wygolony gówniar w dresie, zaatakował znienacka i znowu musisz użyć pięści, butów, kolan, łokci i zębów, chociaż tak bardzo tego nie lubisz. Lubię [...]

Bleeding love

Wiem, że większość mnie nie podejrzewa o takie klimaty ale piosenka jest bardzo ładna. Tekst zwłaszcza.
Leona Lewis Lyrics

Małe uaktualnienie dla wszystkich którzy trafiali na ten blog w poszukiwaniu przetłumaczonego tekstu i zawiedzeni natychmiast go opuszczali. Tłumaczenie nie jest może doskonałe ale w miarę wierne. Smacznego!
 
„Krwawiąca miłość”
 
Odcięta od miłości
Nie potrzebowałam bólu
Raz czy dwa wystarczyło
Wszystko było w  [...]

Co u mnie

Naszła mnie dzisiaj całkiem egoistyczna ochota  opisać „co u mnie słychać”. Kolejnego „kawałka” tym razem nie będzie. Hipotetyczni wielbiciele mojej (wy)twórczości literackiej będą musieli poczekać.
 
Nadal jadam jeden posiłek dziennie. Skład jakościowo-ilościowy dzisiejszej obiadokolacji:
- pół konserwy turystycznej z chlebem tostowym i majonezem
- zupka chińska mocno pomidorowa, pikantna
- dwa niemalże spalone tosty
- duża porcja makaronu z sosem [...]

Łódka z żółtego papieru.

Kolejny fragment z tzw. “pzk”
Łódka z żółtego papieru.
 
W mojej łódce z żółtego papieru powoli żegluję szerokim chodnikiem. Do końca tego miasta. Tam gdzie powoli umiera ostatni budynek. Tak jak ty i ja. Jak ten żałosny kraj. To byłby nawet dobry tekst piosenki. Gdyby to przetłumaczyć na angielski byłby to nawet może przebój.

in my [...]

[Ślina] Czerwień

Czerwień.
[Ślina]
 
Przemknąłem się przez dziwnie cichy przedpokój obity tanią imitacją akacjowej boazerii. Minąłem śmierdząca szafkę z butami i lustro w kremowej, plastikowej oprawie. Otworzyłem drzwi do dużego pokoju. Meble w pokoju zaczęły zmieniać barwę z jasnego brązu na lekko zgniłą czerwień. Ściany wglądały jak na tanim amerykańskim horrorze, powoli spływając bordowymi plamami. Od sufitu w stronę [...]