Poszukiwacze zaginionych kotów - kolejny fragment

[...]

Tym którzy nie wiedzą jak żyć zawsze ktoś poda gotowe odpowiedzi. Na pozłacanej tacy z wygrawerowanym logiem Polsatu.

- Nie oglądam telewizji, chyba że odwiedzam jakiś znajomych, ale z tego co kojarzę z rozmów kolesi ode mnie z roboty to ten kraj fascynuje się aktualnie kierowcą wyścigowym Kubicą tańczącym z córką Kwaśniewskiego. Przygrywa im do tego tańca cycata blondyna albo pajac z czerwonymi włosami…
- No mniej więcej stary…
- Jakbym miał już mieć tiwi oglądałbym jakieś diskowery czanel na zmianę z reklamami. Zwłaszcza tymi proszków do prania i płynów do kąpieli.
- Reklamy proszków do prania i płynów do kapieli?
- Z tych pierwszych można się pośmiać, a w drugich jest zawsze jakich kawałek niezłych cycków. No i nie tracisz czasu, bo są krótkie i treściwe. Cała esencja telewizji w skrócie. Cycki i rozrywka. Jeśli seriale zastąpiły ludziom prozę to reklamy są poezją. Takie mistrzostwo świata – w krótkiej formie upchać możliwie dużo treści i żeby przy okazji to jeszcze ładnie wyglądało. No i mimochodem coś jeszcze komuś sprzedać.
- Ta! Mickiewicz ze Słowackim pracowali by w agenturze reklamowej, a Norwid zajmowałby się pi-arem!
- Dobre ziom! Tylko że dzisiejsi wieszczowie są anonimowi.
- A nie! Nazywają się Adidas, Coca-Cola i Marlboro. Albo jakoś podobnie… Bestia zmienia imiona i twarze. Jest nieuchwytna i niezniszczalna. Niezauważalna mimo, że patrzy ci prosto w oczy i uśmiecha się. Z ust jej bije smrodem przetrawionych marzeń i niespełnionych pragnień. Spermą i pożądaniem…
- Ożesz ziomek! Zapisz to gdzieś! I to niby z nas dwóch ja jestem poetą?
- Tak mi się wyrwało. Bo ja dużo myślę na takie tematy. Zwłaszcza w niedzielę rano.
- Niedziela rano to czas filozofów i kefiru.
- Dokładnie.

[...]

Brak komentarzy

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz