There wasn’t to much light in my favorite pub

[tekst przeniesiony ze starego bloga - chyzy.blog.city.com] 
Fragment czegoś co jeszcze nie ma tytułu – ogólne założenia już mam W końcu mi się chce… Nawet fajnie mi sie pisze te opowieści:))
[...]
- Wiesz, czasami chciałbym choć przez chwilę pobyć z jedną z tych zaniedbanych dziewczyn, których głównym zajęciem jest nauka na jakiejś kiepskiej uczelni i [...]

Poszukiwacze zaginionych kotów…

[...]
- Pamiętasz ten nasz stary, absurdalny plan na własny biznes?
- Który? Ten z szukaniem zaginionych zwierzaków?
- Tak. Kotów.
- Ba! Jasne że pamiętam. Niewąski brecht.
- Tylko że w pewnym sensie my ich szukamy, tych zaginionych kotów.
- Serio? Ale może jednak coś w tym jest.
- Ile my już zgubiliśmy rzeczy, ilu ludzi? Setki? Tysiące? Cały czas gdzieś [...]

Mój ‘emo’ syn :D