Praca – sen – piwo from time to time

Jakoś mi nie wystarcza czasu na pisanie – ale coś tam napisałem…

A może nie
Zapytasz
kiedyś jak to naprawdę było, a ja ci skłamię. Będziesz trzymać mocno
moją dłoń. Może będziemy płakać. A może nie. Śledząc sennym spojrzeniem
wschodzące słońce nad kubkiem kawy zaplanujemy kolejny dzień. A może
nie. Zrobię ci kanapki i będę życzył powodzenia. Będzie to kolejny
identyczny dzień [...]

Bełkot (II)

Nie czuję jakoś potrzeby pisania w tym miejscu o sobie i swoim życiu.
Zapodaję zamiast tego jeden z moich nowszych tekstów.
Bełkot (II)
- Wiesz o co w tym chodzi? Kiedy usłyszałem moją pierwszą definicję dorosłości? Dorosły to ten, który nie jest wyjątkowy w tym sensie że nie ma tego dziecięcego przeświadczenia o własnej wyjątkowości.
a jednak trudno jest [...]